Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 273 396 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Poetycki duet

niedziela, 05 czerwca 2016 7:22

       Od lat znam Jacka Żyburę i jego twórczość. Czytam jego wiersze i opowiadania. Poezja Jacka jest wymagająca, czasami trudna, porusza tematykę egzystencjalną, ale bywa też malownicza, zniewalająca wyszukaną metaforyką. Niektórzy nazwaliby ją mroczną. Mnie się podoba i daję się wciągnąć w wyraźnie słyszalne rytmy przemijania. Tak, to jest poezja o przemijaniu, o stałym przechodzeniu z czasu teraźniejszego w przeszły. Taki poetycko przetwarzany motyw vanitas. 

        W prozie Jacek Żybura posługuje się spersonalizowana narracją budującą napięcie. To zastanawiające, że na pozór nie ma w nich wyrazistej, szybkiej, spektakularnej akcji, a tak naprawdę cały dramat rozgrywa się w psychice bohatera/narratora., na styku między światem realnym a reakcja bohatera na niego,  na świat, który jest dla niego niezrozumiały, groźny lub tajemniczy. 

       Elżbietę Sokołowską znam jeszcze dłużej (nie zdradzę, ile lat). Nie wiedziałam jednak, że pisze wiersze. I oto wyciągnęła je z szuflady, pokazała światu. Zaskoczyła mnie, nie powiem, bardzo pozytywnie. Jej wiersze są zupełnie inne niż Jacka. Bardziej bezpośrednie  w nazywaniu uczuć, z wyeksponowanym "Ja" lirycznym. Bohaterka wierszy Elżbiety to kobieta rozliczająca się z miłością, tęsknotą, poszukująca swojego miejsca i swojego prawdziwego oblicza. Prowadzi nas meandrami swoich emocji w procesie nadawania sobie i światu właściwych nazw, powiedzielibyśmy: imion rzeczy - jak biblijny Adam - poprzez słowa nadaje sens rzeczywistości. 

        I oto tych dwoje spotkawszy się, wydało wspólny tomik Wczorajszy zapach, wczorajszy kształt (Warszawa 2015). Na wczorajszym spotkaniu autorskim opowiadali o pracy nad tomikiem, dobieraniu tekstów, układzie, wzajemnym czytaniu i krytyce. Wiersze Elżbiety i Jacka ułożone zostały na przemian, kilka tekstów jego, kilka jej, dobranych według autorskiego klucza. Ten klucz dopiero będę odkrywać, czytając całość, oni sami twierdzą, że chodziło o podobieństwo tematyki. Niemniej już teraz po pobieżnej, wyrywkowej lekturze widać, że wiersze Jacka, jak zawsze, są rozpoznawalne poprzez metaforykę, ukrytą, a wyczuwalną rytmizację, nastrój. Wiersze Elżbiety są bardziej intymne, spersonalizowane, sensualistyczne, erotyczne.

       Refleksje obecnych wczoraj na spotkaniu czytelników w jednym były podobne, że lepiej czytać osobno wiersze Elżbiety jako całość, a osobno Jacka. Niejako wbrew tomikowemu układowi sugerującemu czytanie na przemian. To chyba nie ma, jak sądzę, aż takiego znaczenia. Element eksperymentu widoczny w zestawieniu tak odmiennych poetyckich języków, osobowości i wrażliwości artystycznej, sam w sobie jest pociągający.

        Delikatny erotyzm wiersza sukienka Eli Sokołowskiej stanowi tło dla rozwoju emocji: od pełnych nadziei obietnic i niecierpliwego pożądania do gorzkiego smaku rozczarowania. Indywidualna historia podmiotu lirycznego, kobiety dokonującej rozrachunku ze wspomnieniami, prowadzi do uniwersalnej refleksji o utracie złudzeń. Wszystko odbywa się bez krzyku, bez rozpaczy. Wyciszona refleksja, być może któregoś poranka przy kawie, otwiera oczy na prawdziwą relację między bohaterami, uczestnikami minionych zdarzeń. 

 

Elżbieta Sokołowska - sukienka

 

przy stole nakrytym

wspólnymi chwilami

ubrana w obietnice trwania

z włosami przewiązanymi

zmysłami

niecierpliwie wierzyłam

że szczęście

zwane pożądaniem

nie straci smaku

 

nocą zrywałeś kwiaty

z łąki na mojej sukience

pachniały rozkoszą

 

uschły rano z braku czułości

i obudziłam się naga

 

w południe

bezdomna samotność

skosiła trawę z mojej sukienki

twoje usta miały zapach siana

   

       W poniższym wierszu Jacka - Słoneczniki -najpierw uderzył mnie jego rytm, naturalna melodia języka przypominająca Czechowicza. Podkreślone paralelizmami trwanie słonecznikowego życia zostaje nagle złamane urywanym staccato. Po nim następuje końcowa refleksja w klamrowym powtórzeniu pierwszego wersu, uzupełnionego wanitatywną konkluzją o przemijaniu, przypominającą Villonowskie ubi sunt? Obrazowanie metaforyczne z kolei nieodparcie nasuwa skojarzenia z językiem Schulza: otchłań wszystkich dni, zwiotczałe liście ramion, migdałowe oczy owadów. Z kolei nicość w trwodze zdziwienia wprowadza czytelnika poza granice realizmu. Jak w Leśmianowskich zaświatach nicość ma formę i swoje równoległe toczy życie. W momencie spotkania dwóch światów: realnego i niewidzialnego okaże się, który przetrwa. 

 

Jacek Żybura - Słoneczniki

 

Słoneczniki słońcem kwitnące okręgi

w płaskich talerzach ciasno stłoczone serca

 

nieme łodygi pełne włókien sekretów

ruszają całe w blasku zielonych szat

przez królestwo światła

przez fale miękkiego błękitu

po łące z niebieskiej wełny

po łące z mleka i pszczół

naprzeciw komety życia i śmierci

naprzeciw okrutnej prawdzie

 

zanim zostawią za sobą

diamentowe niebo i chaos galaktyk

żywiołów przestrzeń i otchłań wszystkich dni

zanim nicość w trwodze zdziwienia

obejmie za pokorne szyje

jeszcze całe w wonnym uśmiechu lata

jeszcze odziane w migdałowe oczy owadów i strojne motyle

jeszcze słyszą jak ziemia oddycha miłością i nocą

 

nasycone istnieniem i sensem

wabią wróble zmysłową geometria nasion

pozdrawiają życiem krajobraz atomów i rzeczy

podziwiają welony nocnych gwiazd

 

i nagle stają

jak wspomnienie

znieruchomiałe

zwiotczałe liście ramion

wsparły o kolumn płomienny płot

 

Słoneczniki słońcem kwitnące okręgi

cóż po was zostanie w brzuchu nieszczelnej planety

 



komentarze (8) | dodaj komentarz

Kalendarz muzyczny

czwartek, 02 czerwca 2016 0:07

10 czerwca, Zamość - Sala Koncertowa Orkiestry Symfonicznej im. Karola Namysłowskiego, godz. 19:00 - prawykonanie Suity Etnicznej Marcina Gumieli, kompozycji na orkiestrę, głos biały i dźwięki elektroniczne,  śpiew głosem białym wykona Helena Bregar;

19 czerwca, Lublin - Filharmonia Lubelska, godz. 16:00 - koncert pieśni w ramach Festiwalu Spotkań Kultur (wstęp wolny);

19 czerwca, Kazimierz Dolny - Klasztor oo. Franciszkanów, godz. 20:00 - koncert kameralny (śpiew i organy - na organach Robert Grudzień) w ramach Festiwalu Spotkań Kultur, (wstęp wolny)

30 czerwca, Kraków - Filharmonia, godz. 19:30 - Feliksa Nowowiejskiego oratorium "Quo vadis"

9 lipca, Kraków - Aula Collegium Novum, godz. 12:00 - Sławomir Zubrzycki wystąpi z recitalem na zrekonstruowanym według szkiców Leonardo da Vinci instrumencie o nazwie viola organista;

15 lipca, Gdańsk - Oliwa - godz. 20:00 - wystąpi włoski organista Giampaolo di Rosa:

17 lipca, Kraków - kościół św. Katarzyny godz. 20:00 - III symfonia Henryka Mikołaja Góreckiego, znana pod tytułem Symfonia pieśni żałosnych, wstrząsające dzieło;

31 lipca, Rzeszów - w Katedrze Najświętszego Serca Jezusowego o godz. 20:00 wystąpi z koncertem organowym Franz Lörch, organista i dyrektor artystyczny Międzynarodowych Koncertów Organowych w Monachium

12 - 21 sierpnia - Gościkowo, pocysterskie opactwo "Paradyż", Festiwal Muzyka w Raju; będzie między innymi Davide Monti (skrzypce), którego słuchałam swego czasu na żywo w Muzeum Narodowym oraz Reinoud van Mechelen (kontratenor) w programie "Orfeusz w piekle" - 19 sierpnia, godz. 20:45;

Van Mechelen gotowy do boju: 

17 sierpnia, Warszawa - Bazylika św. Krzyża, godz. 22:00 - Tobias Koch wystąpi z recitalem na historycznym Erardzie;

18 sierpnia, Warszawa - Sala Koncertowa Filharmonii Narodowej, godz. 20:00 - Nelson Goerner, Europa Galante i Fabio Biondi w koncercie z Chopinem i Mendelssohnem

19 sierpnia, Warszawa - Bazylika  św. Krzyża, godz. 21:00 - moje ulubione Collegium 1704 oczywiście z Vaclavem Luksem grać i śpiewać będzie Requiem Donizettiego;

20 sierpnia, Warszawa - w Filharmonii Narodowej o 20:00 wystąpi Ian Bostridge w pieśniach Schumanna i Brahmsa;

21 sierpnia, Warszawa - Filharmonia Narodowa, godz. 20:00 - Tobias Koch i Collegium 1704 we wspólnym koncercie;

21 sierpnia po raz drugi, Warszawa - Bazylika św. Krzyża, godz. 22:00 - recital Szymona Nehringa, jedynego Polaka w finale ubiegłorocznego Konkursu im. F. Chopina;

21-28 sierpnia, Jarosław - Festiwal Pieśń Naszych Korzeni - szczegółowy program wkrótce; ma być między innymi "Orfeusz" Monteverdiego

22 sierpnia, Warszawa - Filharmonia Narodowa, godz. 20:00 - ponownie Szymon Nehring w bardziej zróżnicowanym recitalu, nie tylko Chopin;

24 sierpnia, Warszawa - Filharmonia Narodowa, godz. 20:00 - laureat II nagrody w ubiegłorocznym Konkursie im. F. Chopina: Charles Richard-Hamelin zagra nie tylko Chopina z Sinfonią Varsovią

26 sierpnia,Warszawa - Filharmiia Narodowa o 20:00  - wystąpią Charles Richard-Hamelin oraz Apollon Musagete Quartett

28 sierpnia, Warszawa - Filharmonia Narodowa, godz. 20:00 - Seong-Jin Cho - zwycięzca ubiegłorocznego Konkursu im. F. Chopina

29 sierpnia, Warszawa - Studio im. Lutosławskiego, godz. 17:00 - wystąpi cała plejada: Goerner (fortepian), Wakarecy (fortepian), Meyer (klarnet), Długosz (flet), Jakowicz (skrzypce), Zdunik (wiolonczela), Wawrowski (skrzypce), Budnik-Gałązka (altówka), Rozlach (kontrabas);

 

I sto innych ;-)



komentarze (10) | dodaj komentarz

piątek, 24 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  409 435  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

O moim bloogu

Szczęście nie jest stanem posiadania, lecz sposobem odczuwania

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Anderszewski

Arie i Głosy

Bach

Balet

Chopin

Chóralnie

Garrett

Händel

Jaroussky

Kaufmann

Koncertowo

Mahler

Mariusz Kwiecień

Małas-Godlewska

Membra Jesu

Minkowski

Muzyka polska

Scholl

Xavier de Maistre

Zimermany

Źródła

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 409435

Lubię to