Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 286 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Bach tu, Bach tam...a w środku organy

czwartek, 28 czerwca 2012 7:48

 

Międzynarodowy Festiwal Organowy Johann Sebastian Bach 2012

Prokatedra Warszawska – kościół seminaryjny

Krakowskie Przedmieście 52/54

 

Lipcowe wtorki

3 lipca, 20.00– Karol Gołębiowski: Bach, Borowski, Messiaen

10 lipca, 20.00 – Jan Brögger (Niemcy) – Bach, Dubois, Mendelssohn-Bartholdy, Vierne

17 lipca, 20.00 – Verena Steffen – flet; Olivier Eisenmann – organy (Szwajcaria) – Bach, Eisenmann, Karg-Elert, Garovi, Sawa

24 lipca, 20.00 – Giovanni Clavora-Braulin (Włochy) – Bach, Franck, Orff

31 lipca, 20.00 – Krzysztof Jakowicz – skrzypce; Krzysztof Jarosek – organy – Bach, Liszt, Mendelssohn-Bartholdy

 

Sierpniowe wtorki

7 sierpnia, 20.00 – Valerio Giacobbe (Włochy) – Bach, Bossi, Verne

14 sierpnia, 20.00 – Wiktor Łyjak – Bach, Lefebure-Welv

21 sierpnia, 20.00 – Pedro A. Sanchez (Hiszpania) – Bach, Buxtehude, Cabezon, Soler, Torrijos

28 sierpnia, 20.00 – Irena Chřibkova (Czechy) – Bach, Franck, Suk

 

Bilety do nabycia w sekretariacie 
Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego
ul. Morskie Oko 2
tel. 22 849 56 51, 509 019 934 w godz. 10.00-15.00 
oraz na godzinę przed koncertem w przedsionku Kościoła

 

 

Festiwal Bachowski w Świdnicy

28.07 – 04.08 2012

 

28.07 – sob. -20.00 Makowice, kościół św. Katarzyny

Bach – Suity wiolonczelowe

Christophe Coin - wiolonczela

29.07 – niedz. – 18.00 Kościół Pokoju

Georg Muffat – 5 sonat w formie concerto grosso ze zbioru Armonico Tributo

Arte dei Suonatori

30.07 – pon. 19.30 Kościół św. Krzyża

Bach & Telemann

Laboratoire de la Musique

31.07 – wt. 19.30 – Kościół Pokoju

Heinrich Scheidemann; Antonio de Cabezon; Pablo Bruna; William Byrd; Henry Purcell; Johann Gotfried Wahlter; Dietrich Buxtehude

Marcin Armański – organy

1.08 – śr. 19.30 Katedra

Hans Leo Hassler - Missa Octava

Octavo Ensemble

2.08. – czw. 19.30 Kościół św. Krzyża

Trombone Grande

Claudio Monteverdi; Cypriano de Rore; Francesco Rognoni Taeggio; Heinrich Scheidemann; Giovanni Gabrieli

Oltremontano/Wim Becu

3.08 – piąt. 19.30 Katedra

Fili mi, Absalon

Heinrich Isaac; Josquin des Pres; Nicolas Gombert; Heinrich Scheidemann; Heinrich Schütz

Dirk Snelling – bas

Oltremontano/ Wim Becu

4.08 – sob. 18.00 Kościół Pokoju

Händel – Ariodante

Michaela Selinger; Marzena Lubaszka; Justyna Ilnicka; Piotr Olech; Karol Kozłowski; Jacek Jaskuła

Capella Cracoviensis – dyr. Andreas Spering

 

 

W ubiegłym roku był jeszcze Gliwicki Festiwal Bachowski, ale na ten rok nie znalazłam. Czyżby kolejne cięcia finansowe w kulturze? A w ogóle to dlaczego nigdzie nie grają mojego ulubionego Widora???

 

 

Nie będę czekać na wyjazd. Zacznę już dziś:

Bach na organach w Leżajsku

 

XXI Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej

Leżajsk 2012

Bazylika OO. Bernardynów

 

Lipcowe poniedziałki

2 lipca 

Wacław Golonka - organy

Grzegorz Palus - akordeon

9 lipca 

Daniel Zeretsky (Rosja) - organy

16 lipca  

Marek Stefański - organy

Poznań Brass

23 lipca

Hanna Dys - organy

Trio Jazzowe Włodka Pawlika

30 lipca

Eric Lebrun - organy

 

Sierpniowe poniedziałki

6 sierpnia 

Magdalena Czajka - organy

Dumitru Harea (Mołdawia) - fletnia Pana

Katarzyna Sikorska-Wrembel - organy

13 sierpnia

Mario Sedlar (Czechy) - organy

20 sierpnia

Józef Serafin - organy

Magdalena Witczak - sopran

Paweł Hulisz - trąbka

Tesori di musica

Katarzyna Kowacz - I skrzypce

Julia Ziętek - II skrzypce

Krzysztof Tymendorf - altówka

Aleksandra Kuczewska - wiolonczela

Jarosłąw Stokowski - kontrabas

Elżbieta Kulińska - klawesyn

 

  

Organy w Bazylice w Leżajsku

(zdjecie z Wikipedii)

Organy w Leżajsku - XVII w., 75-głosowe

Wys. 15 m, szer. 7,5 m

Najwyższa piszczałka - ponad 10 m

 Dla porównania: organy w kościele św. Anny, gdzie byłam ostatnio na koncercie, są tylko 31-głosowe; organy w Oliwie 110-głosowe - mają 7876 piszczałek.

 

 

55. Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej

Katedra Oliwska

wtorki i piątki, godz. 20.00

bilety 18 zł, ulg. 12 zł


03.07. – wtorek

Eric Dalest (Francja), organy 
06.07. – piątek

Roman Perucki (Polska), organy 
Zbigniew Kruczek (Polska/Belgia), organy 
10.07. – wtorek

 Karstein Askeland (Norwegia), organy 

13.07. – piątek

Wacław Golonka (Polska/Czechy), organy 
17.07. – wtorek

Per Ahlman (Szwecja), organy 
20.07. –piątek

Roberto Bonetto (Włochy), organy 
24.07. – wtorek

Szilveszter Rostetter (Węgry), organy 
Jugendkantorei der Braunschweiger Domsingschule 
prowadzenie: Elke Bruns - Lindemann i Gerd-Peter Münden 
27.07. – piątek

Naji Hakim (Liban), organy 
Marie - Bernadette Dufourcet Hakim (Francja), organy 
Orkiestra Symfoniczna Polskiej Filharmonii Bałtyckiej 
Michał Klauza, dyrygent 
31.07. – wtorek

Jean - Christophe Geiser (Szwajcaria), organy 
03.08. – piątek

Franz Hauk (Niemcy), organy 
Christoph Well (Niemcy), trąbka / róg alpejski 
07.08. – wtorek

Winfried Bönig (Niemcy), organy 
10.08. –piątek

Giampaolo Di Rosa (Włochy), organy 
14.08. – wtorek

Julian Gembalski, organy 
17.08. – piątek

 Holger Gehring (Niemcy), organy 
21.08. –wtorek

 Maciej Zakrzewski, organy 
24.08.  – piątek

Andrzej Chorosiński (Polska), organy 
Orkiestra Koncertowa Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego 
Grzegorz Mielimąka, dyrygent 

 

 

Oraz inne takie dla włóczykijów:

Festiwal Organowy we Fromborku

 

 

Festiwal Organowy w Koszalinie i okolicach

 

Wrocławskie Lato Organowe

 

Festiwal Organowy w Szczecinie

 

Festiwal Muzyki Organowej w Słupsku

 

Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej w Giżycku


Festiwal Organowy w Tucholi

 

Festiwal Muzyki Organowej w Oleśnicy

 

 



komentarze (23) | dodaj komentarz

W jednym miejscu zebrane

wtorek, 26 czerwca 2012 12:49

 

 Nie będę skakać po różnych stronach. Zebrałam programy trzech (na razie) festiwali w jednym miejscu. Gdzieś tam będę tego lata;-(

 

12. FESTIWAL OGRODY MUZYCZNE -

W CIENIU CYPRYSÓW

2 – 29 lipca Warszawa - Dziedziniec Wielki Zamku Królewskiego

 2 .07 – pon. - 18.00 KONCERT INAUGURACYJNY

 Tradycyjna muzyka i tańce z Cypru

Michalis Terlikkas i grupa muzyczna “Mousa

3 .07 – wt. -  19.00 FILM DOKUMENTALNY:

Cypr – kraj, historia, zabytki, kultura, muzyka

5.07 – czw. - 19.00 FILM

Wielka premiera (First Night) – film – komedia omyłek - 112’

 Scenariusz i reżyseria: Christopher Menaul Prod.: HBO (UK), 2010

 6.07 – piąt. - 19.00 TANIEC/PROJEKCJA

Octopus (Ośmiornica) – taniec, ruch sceniczny - 79’

Reżyseria i choreografia: Philippe Découflé Produkcja: Agat Films & Cie, ARTE France, OIBO/Compagnie DCA, La Coursive, 2011

7.07 – sob. - 18.00 OPERA/FILM

Otello - 140’

Kompozytor: Giuseppe Verdi

 Reżyser, dyrygent: Herbert von Karajan

Produkcja: Unitel, 1974

8.07 – niedz. -19.00 FILM DOKUMENTALNY/TANIEC

Świat Matthew Bourne’a (World of Matthew Bourne) - 50’

Reżyseria: Ross Mc Gibbon; Prod.: Leopards Film (UK), Channel 4 (UK), 2011

9.07 – pon. - 19.00 KONCERT PASSAGE

Elżbieta Chojnacka (klawesyn)

10.07 – wt. -19.00 FILM DOKUMENTALNY

Mikis Theodorakis - kompozytor (Mikis Theodorakis–Composer)53’

Reżyseria: Asteris Koutoulas, Klaus Salge

12.07 – czw. – 19.00 KONCERT/PROJEKCJA

Krzysztof Penderecki & Jonny Greenwood – 60’

Reżyseria: Piotr Jaworski Produkcja: Narodowy Instytut Audiowizualny,2011

13.07 – piąt. - 19.00 KONCERT/TANIEC/PROJEKCJA

Fiesta del tango - Buenos Aires, 90’

Reżyseria: Axel Ludwig Produkcja: Accentus, ZDF, ARTE, 2012

14.07 – sob. - 18.00 OPERA/PROJEKCJA

Turandot –opera – 140’

Muzyka: Giacomo Puccini

Reżyseria: Chen Kaige; Produkcja: Palau de les Arts Valencia, Unitel, 2009

15.07 – niedz. - 19.00 OPERETKA BUFFA/PROJEKCJA

Orfeusz w piekle (Orphee aux enfers) – 120’

Muzyka: Jacques Offenbach

Dyrygent: Marc Minkowski

Reżyseria: Laurent Pelly

Produkcja: Opera National de Lyon, Bel Air Media, 19

16.07 – pon. - 19.00 KONCERT PASSAGE

Agata Zubel – sopran; Maciej Grzybowski – fortepian

17.07 – wt. - 19.00 FILM DOKUMENTALNY

Orfeusz (Orfeo); Reżyseria: Jean Cocteau;

 Produkcja: Andre Paulve, Films du Palais Royal, 1950

19.07 – czw. - 19.00 OPERA/PROJEKCJA

Orfeusz i Eurydyka - 80’

Reżyseria: Mariusz Treliński

Dyrygent: Łukasz Borowicz

Produkcja: Teatr Wielki - Opera Narodowa, Narodowy Instytut Audiowizualny - NInA, 2011

20.07 – piąt. - 19.00 KONCERT/PROJEKCJA

Mythodea -70’ (powtórzenie z 2004 roku)

Kompozytor: Vangelis Produkcja: Sony, USA,2003

21.07 – sob. - 18.00 OPERA/PROJEKCJA

Rigoletto w Mantui (Rigoletto in Mantua) – Złota Praga 2011 – 130’

Reżyseria: Marco Bellocchio

Dyrygent: Maestro Zubin Mehta

Produkcja: Andrea Andermann, Rada Film, BBC,NHK, 2010

22.07 – niedz. - 19.00 TANIEC/PROJEKCJA

Część I. Moim partnerem jest muzyka – wywiad z Johnem Neumeierem (Mein Partner is die Music – Interview mit John Neumeier) – 15’

Reżyseria: Gabriele Eichinger Produkcja: Unitel Classica, 1999

Część II. Legenda o Józefie - (Josephs Legende) - 66'

Choreografia: John Neumeier Produkcja: ZDF, Unitel, 1994

23.07 – pon. - 19.00 KONCERT PASSAGE

Koncert włoski - Duo Alterno

Tiziana Scandaletti – sopran; Riccardo Piacentini – fortepian/kompozycje

24.07 – wt. - 19.00 TANIEC /PROJEKCJA

Mała Syrenka (The Little Mermaide) -120’

Libretto, choreografia, kostiumy, światło - John Neumeier

Produkcja: Bernhard Fleischer Moving Images, NDR, ARTE, THIRTEEN for WNET, San Francisco Ballet, NHK, 2011

26.07 – czw. - 19.00 FILM DOKUMENTALNY

Enrico Caruso – głos stulecia (Enrico Caruso – The Voice of the Century) -50’ Reżyseria: Peter Rosen

Produkcja: Peter Rosen Productions Inc., 1998

Gość wieczoru: Bogusław Kaczyński

27.07 – piąt. - 19.00 TANIEC/PROJEKCJA

Grek Zorba (Zorba the Greek) - balet (powtórzenie z 2002 roku) - 80’

Kompozytor, dyrygent, reżyser: Mikis Theodorakis

28.07 – sob. - 19.00 KONCERT PASSAGE

Harawi – Olivier Messiean

Jay Gottlieb (USA) – fortepian;

Raquel Camarinha (Portugalia) – sopran

29.07 – niedz. -  19.00 * KONCERT FINAŁOWY

 Cappella Mediterranea/Francja

Monteverdi – Piazzola

 

CENY BILETÓW:

Bilet normalny – 7 złotych Bilet ulgowy /emeryci, studenci – 6 złotych Karnet normalny – 70 złotych Karnet ulgowy/emeryci, studenci – 60 złotych. 

Koncert finałowy: bilet normalny – 35 złotych Bilet ulgowy/posiadacze karnetów festiwalowych, emeryci, studenci – 25 złotych

Bilety i karnety do nabycia w kasach Zamku Królewskiego, od 18 czerwca 2012 roku w przedsprzedaży w godzinach 10.00-17.00 (w niedziele od 11.00) oraz w dniach wydarzeń festiwalowych do pół godziny po rozpoczęciu każdego wieczoru

 

8. Festiwal Muzyki Polskiej

Kraków 13-21 lipca 2012 r.

13 lipca, piątek

godz. 19.00, Filharmonia im. K. Szymanowskiego

Feliks Nowowiejski: Quo Vadis op. 30

Olga Rusin, sopran
Jacek Jaskuła, baryton
Krzysztof Szumański, bas-baryton,
Chór Teatru Wielkiego w Poznaniu
Sinfonia Iuventus; Kaspar Zehnder, dyrygent
14 lipca, sobota
godz. 17.00, Sala Złota Filharmonii im. K. Szymanowskiego
Liryka polska - Koncert uczestników Międzynarodowego Kursu Mistrzowskiego Prof. Heleny Łazarskiej

godz. 20.00, Krużganki kościoła O. Franciszkanów
Fryderyk Chopin: Chopin Rhapsody 
Preludium E-dur op. 28, nr 9; Nokturn cis-moll op. posth., nr 20 Preludium c-moll op. 28, nr 20 
Marta Ptaszyńska: The Last Waltz in Vienna [utwór dedykowany Motion Trio, prawykonanie polskie]
Grażyna Bacewicz: Oberek 
Henryk Mikołaj Górecki: Trzy utwory w dawnym stylu 
Krzysztof Penderecki: Ciaccona 
Motion Trio: Psalm; Janusz Wojtarowicz: The Heart; Silence
Wojciech Kilar: Orawa 

Motion Trio: Janusz Wojtarowicz, Paweł Baranek, Marcin Gałażyn – akordeony
15 lipca, niedziela
godz. 12.00, Aula Collegium Novum UJ
Carl Loewe: Ballady polskie [do słów Adama Mickiewicza]

Urszula Kryger, mezzosopran; Marcin Kozieł, fortepian
godz. 19.00 Aula Florianka
Jan Sebastian Bach: Uwertura francuska BWV 831

Fryderyk Chopin:  Nokturn Fis-dur op. 15 nr 2Ballada g-moll op. 233 Mazurki op. 50Barkarola Fis-dur op. 60Scherzo b-moll op. 31
Yulianna Avdeeva, fortepian
16 lipca, poniedziałek
godz. 19.00, Wojskowy Ośrodek Kultury
OFF FESTIVAL

Jan Dawid Holland: Agatka, czyli przyjazd Pana (opera komiczna w 3 aktach)
Studenci Wydziału Wokalnego Akademii Muzycznej we Wrocławiu
Marek Toporowski, kierownictwo muzyczne
Ewelina Pietrowiak, reżyseria
17 lipca, wtorek
godz. 19.00, Sala koncertowa Akademii Muzycznej
Agata Zubel: Suita

Hanna Kulenty: Arcus
Anna Zawadzka-Gołosz: "TEATR UBOGI"  dla trzech perkusistów (prawykonanie)
Łukasz Pieprzyk: "REVERSAL"
Amadrums Trio 
Wiktoria Chrobak-Mielec
Rafał Tyliba
Maciej Hałoń
18 lipca, środa

 godz. 19.00, Kościół Bożego Ciała

 Adam z Wągrowca: Ave Maris Stella

Grzegorz Gerwazy Gorczycki: Ave Maris Stella
Adam z Wągrowca: Ricercata quarti toni
Bartłomiej Pękiel: Dulcis amor Jesu
Adam z Wągrowca: Fantasia tertia
Grzegorz Gerwazy Gorczycki: Tota pulchra es Maria
Marcin Mielczewski: Deus in nomine tuo; Canzona terza á 3
Adam z Wągrowca: Ricercata secundi toni
Marcin Mielczewski: Vesperae Dominicales:
Dixit Dominus/Confitebor/Beatus vir/Laudate Pueri
Marcin Mielczewski: Canzona á 3Vesperae Dominicales: Magnificat
Capella Cracoviensis
Capella Cracoviensis Vocal Ensemble
Jan Tomasz Adamus, organy/dyrygent
19 lipca, czwartek
godz. 19.00, Sala Złota Filharmonii im. K. Szymanowskiego
Fryderyk Chopin: Trio fortepianowe g-moll op. 8

Adam Walaciński: Cinque episodi na skrzypce, wiolonczelę i fortepian
Artur Malawski: Trio fortepianowe 
Malawski Trio

Maciej Lulek, skrzypce
Barbara Łypik-Sobaniec, wiolonczela
Sławomir Cierpik, fortepian
20 lipca, piątek
godz. 19.00, Aula Florianka
Zygmunt Krauze: Aus aller Welt stammende 
Roman Palester: Nokturn na orkiestrę smyczkową

Wojciech Kilar: Choralvorspiel 
Wojciech Kilar: 2. Koncert fortepianowy
Beata Bilińska, fortepian

Sinfonietta Cracovia 
21 lipca, sobota
godz. 12.00, Aula Collegium Novum UJ
„Mów do mnie jeszcze”

Karol Szymanowski: Rymy dziecięce op. 49 (Przed zaśnięciem; Jak się najlepiej opędzać od szerszenia; Mieszkanie; Prosie; Gwiazdka; Ślub królewny; Trzmiel i żuk; Święta Krystyna; Wiosna; Kołysanka Lalek; Gil i sroka; Smutek; Wizyta u krowy; Kołysanka Krzysi; Kot; Kołysanka Lalki; Myszy; Zły Lejba; Kołysanka gniadego konia; Nikczemny szpak)
Mieczysław Karłowicz: Pieśni (Pamiętam ciche, jasne, złote dnie; Zawód; Idzie na pola; Rdzawe liście; Po szerokim, po szerokim morzu; W wieczorna ciszę; Zasmuconej; Na śniegu; Skąd pierwsze gwiazdy; Z erotyków; Nie plącz nade mną, królewno ma złota; Zaczarowana królewna; Pod jaworem; Mów do mnie jeszcze)
Elżbieta Szmytka, sopran

Levente Kende, fortepian
godz. 17.00, Sala włoska kościoła O. Franciszkanów
Audite Gentes
"Psalmy Złotego Wieku, Kraków 1580"

Psalmy Mikołaja Gomółki do słów Jana Kochanowskiego
Paulina Ceremużyńska - śpiew
Fernando Reyes - vihuela i gitara renesansowa
Carlos Castro – perkusja
godz. 19.00, Filharmonia im. K. Szymanowskiego
Roman Statkowski: Maria – opera w 3 aktach (wersja koncertowa)

Maria: Violetta Chodowicz, sopran
Wacław: Tomasz Kuk, tenor
Miecznik: Adam Kruszewski, baryton
Wojewoda: Krzysztof Szumański, bas
Pacholę: Monika Korybalska, mezzosopran
Szlachcic, Kozak: Andrzej Lampert, tenor
Zmora, Rotmistrz, Kozak, Maska: Sebastian Szumski, baryton
Chór Polskiego Radia w Krakowie
NN, przygotowanie chóru
Krakowska Orkiestra Festiwalowa
Tomasz Tokarczyk, dyrygent

Rezerwacja biletów: 
promocja@fmp.org.pl 


XX Festiwal Pieśń Naszych Korzeni – Jarosław 2012

19- 25 sierpnia

Niedziela, 19 sierpnia
Jordi Savall
Les tombeaux - recital na violę da gamba

 Poniedziałek, 20 sierpnia

Micrologus i Lucilla Galeazzi
Ore plangamo de lu Signore; Pasja akwilejska z kodeksu Celestyna V

Wtorek, 21 sierpnia
Sequentia – program Frankish Phantoms

Środa, 22 sierpnia
Byzantion i Greccy Kantorzy
Panichida (bizantyjskie nabożeństwo za dusze zmarłych)

Czwartek, 23 sierpnia
School of the Night (Maria Skiba i Frank Pschichholz)
John Dowland; II Księga Pieśni

Piątek, 24 sierpnia
Koncert Przyjaciół (śpiewacy i instrumentaliści związani z festiwalem)

Sobota, 25 sierpnia
G.F. Haendel - Mesjasz
Chór Festiwalowy i Barokowa Orkiestra Wyszehradzka, soliści,

dyr. Robert Hugo

 

 

 


 

 



komentarze (22) | dodaj komentarz

"...rozdani gwiazdom..."

niedziela, 24 czerwca 2012 17:38

 

       Pod wieczór niebo robiło się granatowe, ale ścieżka jeszcze jasno przemykała między zagonami.  Nierówna, udeptywana wpoprzek zaoranych wiosną pól, miała dołki i górki, skręcała to tu, to tam omijając niewidzialne przeszkody. Szybko stawiane kroki przybliżały do celu mroczniejącego w dalekich krzewach. Jeszcze gdzieniegdzie rozbłyskiwały kolorowe koszule, chusty i ręce spod zakasanych rękawów. Skądś niósł się śpiew głęboki z niezrozumiałymi słowami. Mężczyzna stanął na środku pola spoglądając przed siebie, a może daleko aż za horyzont, a może w niewiadomą przyszłość. Inne postacie schylone nad cieniami zagonów nie podnosiły głowy. Śpiew poszybował daleko i nie wrócił.

       Ścieżka skręciła nachylając się do rowu łagodnym spadkiem. Kroki coraz szybsze ścigały się z mrokiem powstającym spomiędzy zbóż, traw, łopianów i pierzastych wiech manny wielkiej. Rów okazał się wypełnioną po brzegi fosą. Rozpęd pozwolił na bezpieczne przeskoczenie przeszkody i miękkie lądowanie na drugim, nieco podmokłym brzegu. W krótkim locie nad ciemną taflą wody twarz wcięła się w nieruchome powietrze.  Śpiew z daleka przypłynął znowu na krótką chwilę i ucichł. Rozpęd ścieżki  doprowadził do prostopadle biegnącej utwardzonej drogi. Zakręt i teraz prosto. Na niebie pojawiły się pierwsze gwiazdy. 

        W uchylonych drzwiach świątynnej kruchty nikłe światło. Prawie pusto. A jednak drewniane ławy głównej nawy gościły już gdzieniegdzie wiernych. W większości kobiety. W półmroku, roświetlonym migotliwym płomieniem świec od ołtarza i tu i ówdzie  co drugm kinkietem z bocznych ścian, gęstniał szept. Początkowo niezrozumiały, potem jakby wyraźniejszy, przeobraził się w melodię szerokiej przestrzeni, która pozostała na zewnątrz. Z dawno niemalowanej drewnianej podłogi, ze słojów ścian ożywionych migocącym światłem , z wysokości sklepienia umykającego w mrok narastał śpiew.

       Czyj?... O czym?... Dla kogo?...

 

Nocny spacer

 

Nic nie jest porównywalne. Bo kto nie jest z nas

zupełnie samotny i cokolwiek można wysłowić;

nie możemy nic nazwać, tylko wolno nam znosić

i porozumiewać się, że tam jakiś blask

a tutaj spojrzenie tak się o nas otarło

jak gdyby w tym właśnie żyła ta siła,

co jest naszym życiem. A kto się sprzeciwia,

ten świata nie dozna. Kto pojął aż nadto

tego Wieczne ominie. A jednak czasami

wśród nocy doniosłych, jesteśmy jakby,

poza  niebezpieczeństwem, równymi cząstkami

rozdani gwiazdom. Coś ku nam je nagli.

 

Rainer Maria Rilke, przeł. B. Antochewcz

 

Sahe Bedo - Ey Kurdino

 

Adam Strug - Chodźmy, chłopcze

 

I to jeszcze - Sahe Bedo

 





komentarze (22) | dodaj komentarz

Władcze ramię boga

czwartek, 21 czerwca 2012 13:34

 

 

       Ta jedna jedyna cząstka boskości, której moglibyśmy się doszukiwać we własnym istnieniu, ukrywa się i zarazem odsłania swą obecność w naszej psychice, ponieważ czymkolwiek bogowie są, ujawniają się przede wszystkim jako zjawiska mentalne. Jednak, wbrew współczesnym trendom psychologicznej poprawności, rzekomo dążącej do obiektywizmu, które umieszczają istnienie bogów co najwyżej w klinice psychiatrycznej, są oni zaledwie cząstką sił psychicznych. To znaczy, że ich istnienie jest znaczne głębsze, szersze i powszechniejsze niż się wydaje, choć coraz mniej jest obszarów, które mogłyby być w dalszym ciągu miejscem ich epifanii.

        Dawną przestrzeń liturgiczną umożliwiającą wkroczenie sacrum w profanum dzisiaj zastąpiła społeczność i to, co za społeczne się uznaje. Siły społeczne spełniają funkcję niegdyś zarezerwowaną dla religijności: obrzędy masowych widowisk sportowych, kult sportowców, piosenkarzy, aktorów, pielgrzymki na koncerty ulubionych wykonawców, celebrowanie telewizyjnych programów rozrywkowych według powielanych schematów, rytualne oglądanie tasiemcowych seriali, wieloodcinkowych programów z udziałem tzw. celebrytów, to nabożne skupienie przed telewizorami, wreszcie publiczna spowiedź z najbardziej intymnych spraw w takich czy innych „rozmowach w toku”… Czy w szczelnie zapełnionej przez społeczeństwo rzeczywistości jest jeszcze miejsce na odrobinę metafizyki?

        Może właśnie literatura? Może poezja? Oczywiście nie ta krzycząca jaskrawymi okładkami bezguścia, nie ta nastawiona na komercyjny sukces, lecz taka,  która pozwala widzieć coś, czego inaczej by się nie zobaczyło, za pośrednictwem tego, czego nigdy wcześniej się nie słyszało. Rozpoznać ją można po wywoływanym wstrząsie, kiedy jeżą się włosy a wzdłuż kręgosłupa przebiega dreszcz. Jak łatwo zauważyć, nie jest to literatura, której zaletą miałaby być uspokajająca przyjemność służąca jako środek nasenny. Podążając za słowem, wkraczamy w inną rzeczywistość, w królestwo znajdujące się poza klatką kategorii wywodzących się od Platona i Arystotelesa, do tej nieznanej ziemi, gdzie nadal trwa mit, zamieszkiwany przez bogów i błąkające się zjawy, przez widma i wozy cygańskie znajdujące się w ciągłym ruchu. (…) Kultura, zgodnie z późniejszym znaczeniem tego słowa, powinna być zdolnością odprawiania niewidzialnych obrządków, otwierających dostęp do tego królestwa, które jest również królestwem umarłych.

        Tak więc literatura absolutna jest innym sposobem poznania, jest formą docierania do prawdy często ukrytej nawet przed najsilniejszym teleskopem i elektronowym mikroskopem. Dlatego uprawnione jest pytanie: kiedy poeta patrzy na drzewo, co właściwie widzi? Stoi pod tym drzewem, ale to, czego szuka, na pewno znajduje się gdzieś poza drzewem. Jak Proust wyjaśnia, specyficzne spojrzenie poety polega na tym, że patrzy na diamenty jak na szklankę wody i na szklankę wody jak na diamenty.  Nie wrażenia, ale prawa znajdujemy w centrum tego odbioru świata, który odróżnia pisarza od innych ludzi  - i który go skłania do obserwowania rzeczy na świecie z tak uporczywą uwagą, że sprawia wrażenie detektywa lub zakochanego.

      Rzeczywistość literatury rozgrywa się zawsze Gdzie Indziej. Przez wąską szczelinę pozwala zajrzeć w rzeczywistość metafizyczną tak bezlitośnie dzisiaj deprecjonowaną, ponieważ bywa zbyt wymagająca dla współczesnych przyzwyczajonych do wygody i dobrobytu, za ciemna dla mieszkańców nigdy niezasypiających rozświetlonych miast, nad którymi nie widać gwiazd. A to właśnie stamtąd przez niewidzialną szczelinę wyłania się władcze ramię boga, wskazujące na nie zawsze świadomego swej roli pisarza, posłusznie chwytającego rylec i tabliczkę do pisana. Pomiędzy nimi odcięta głowa Orfeusza bezustannie śpiewa pieśń przeciw śmierci. 

 

 

Cytaty i zdjęcie greckiego malowidła z książki:

Roberto Calasso, Literatura i bogowie, przeł. Stanisław Kasprzysiak, Czuły Barbarzyńca Press, Warszawa.

 




komentarze (14) | dodaj komentarz

Wieczny pośpiech...

sobota, 16 czerwca 2012 23:28

 

      ... mi towarzyszy, a ja tego tak nienawidzę. To wcale nie jest dobre dla muzyki i dla jej odbioru. Po pobudce o piątej rano, odpracowaniu obowiązków zawodowych, pięciogodzinnej podróży z przesiadkami i tylko dwóch kawach na pierwszym akcie Damy Pikowej po prostu mi się nudziło, a uwagę zaprzątała mi jedna czarna myśl: przestanie mi ta głowa dokuczać czy też ból rozszaleje się jeszcze bardziej? W chwilach powrotu do rzeczywistości – operowej, rzecz jasna – próbowałam dociec, dlaczego muzyka Czajkowskiego jest taka nieładna lub podsłuchiwałam komentarze rosyjskich widzów siedzących za mną. W pewnym momencie zaś uwagę wszystkich zaprzątnął problem zgoła niemuzyczny: uda się zasunąć tę firanę do końca czy nie? A to dlatego, że owa „firana”, rzecz grająca na scenie, nie chciała za nic pójść do końca, szyna się zacięła i utknęła w połowie. Ktoś tam na górze szarpał i szarpał bezskutecznie. Wreszcie po kilku nieudanych próbach sukces! Udało się! Poszło! Jaka ulga.  I całe szczęście, bo w następnej scenie Herman nie miałby się gdzie  schować przed Hrabiną, a tak bardzo elegancko się w firanę zawinął.

       No wiem, kpiny sobie robię, ale tak to właśnie akt I wyglądał. Po przerwie Rosjanie z widowni, przynajmniej ci za mną, zniknęli, na scenie nic się nie zacinało, Herman (Dmitry Polkopin) się jakoś rozkręcił i zaczął śpiewać, a nie tylko jęczeć i nawet muzyka Czajkowskiego zrobiła się jakby bardziej interesująca. No, a koniec II aktu to całkiem emocjonujący, budzący nastrój grozy kawałek. Napięcie rosło i rosło aż Hrabina (Małgorzata Walewska) umarła z wrażenia, znaczy chyba z przerażenia, bo i  tak Herman chciał ją zabić. No więc umarła. Co dawno powinna była zrobić, biorąc pod uwagę scenografię eksponującą rentgen jej pokręconego kręgosłupa z żebrami oraz równie jasno wyeksponowany RMG czaszki. Słowem, chodzący trup uparcie trzymający się życia. Ale za to muzyka była świetna. Mroczność, groza, zaświatowe przeczucia, ha! Głowa mnie przestała boleć.

       Jak na mroczną operę przystało kończy się źle: Liza popełnia samobójstwo w falach Newy,  Jelecki stracił narzeczoną, która go zresztą nie kochała, Herman przegrywa w karty i też popełnia samobójstwo, hazard nie popłaca, a Hrabina przecież nie żyje i tajemnicę trzech kart zabrała do grobu.

      Najbardziej mroczna aria Hermana:

 

Dama Pikowa (Czajkowski) - Czym jest nasze życie? Grą (Herman)

 

.... a nieudacznik niech płacze.


Piotr Czajkowski - Dama Pikowa

15 czerwca 2012, TWON

Obsada:

Herman – Dmitry Polkopin

Liza – Elena Nebera

Hrabina – Małgorzata Walewska

Hrabia Tomski – Mikołaj Zalasiński

Książę Jelecki – Mariusz Godlewski

Czekaliński – Krzysztof Szmyt

Surin – Piotr Nowacki

Czaplicki – Mirosław Niewiadomski

Narumow – Mieczysław Milun

Mistrz Ceremonii – Jakub Jarmułka

Polina – Małgorzata Pańko

Guwernantka – Elżbieta Wróblewska

Masza – Katarzyna Zimak

Prilepa – Katarzyna Trylnik

 Dyrygent – Andriy Yurkevych (jednym słowem, Jurkiewicz)

Reżyseria – Mariusz Treliński

Dekoracje – Boris Kudlička

Choreografia – Emil Wesołowski

 

     Dlatego wiem, wiem już na pewno – jednak muzyka barokowa ma swój klimat i urodę, której nie znajdzie się w późniejszych nawet i wielkich, nawet i arcydziełach, cóż, kiedy mniej porywających (no, może z wyjątkiem Mahlera). Wprost ze spaceru po Krakowskim Przedmieściu, a właściwie z antykwariatu, gdzie czas się dla mnie zatrzymał, zostałam zaciągnięta (zresztą, nie opierałam się wcale) na koncert organowy. Co tam dokładnie grano, nie wiem, bom nie dosłuchała omówienia programu, ale był między innymi Mieczysław Surzyński (1866 – 1924) - najmłodszy i najwybitniejszy z trzech braci (Józef 1851 – 1919, Stefan 1855 – 1919) kompozytorów muzyki organowej przełomu XIX/XX wieku. Był organistą, kompozytorem i dyrygentem. Studiował w berlińskim i lipskim konserwatorium, a następnie w Ratyzbonie uzupełniał studia w Szkole Muzyki Kościelnej. Po powrocie do kraju prowadził klasę organów i kontrapunktu w Warszawskim Instytucie Muzycznym.

Niektóre utwory:

55 Preludiów op. 20

Trio na organy op. 21

Improwizacje na temat pieśni Święty Boże op. 38

20 Preludiów na organy op. 41

Rok w pieśni kościelnej op. 42

Choral varie op. 50

Koncert g-moll na organy z orkiestrą op.35 – rzecz uważana za zaginioną, ale ponownie odkryta w 1990 r. w Bibliotece Uniwersyteckiej w Poznaniu

 I powiem , że go nie znałam.  A takie piękne rzeczy komponował.

 Na przykład to:


 Mieczysław Surzyński

 

Organy u św. Anny są jednak piękniejsze.

 


 

       Przemysław Kapituła zakończył swój koncert najsłynniejszym utworem organowym świata, to jest Toccatą i fugą d-moll Bacha chyba dlatego, żeby przypadkowi w większości słuchacze, zgarnięci z Krakowskiego Przedmieścia, wiedzieli, kiedy klaskać, a co niektórzy mogli się obudzić.

        Potem miała być chińska herbaciarnia, ale nie dotarłam, bo utknęłam w Łazienkach na koncercie taneczno-pieśniarskim Chengdu Nationality Troup z prowincji Syczuan. Chińskie klimaty taneczne, śpiewne i obrzędowe z popisowym tańcem parzenia herbaty przy pomocy niezwykłego czajniczka z bardzo długim dzióbkiem.

 

Taneczny pokaz parzenia herbaty

 

Chińskie tancerki 

       Każdy kolejny występ chińskiego zespołu poprzedzony był wyjaśnieniem, co akurat będziemy oglądać. Były tańce ludowe z różnych regionów Chin i pieśni, np. o chińsko-tybetańskiej kolei. Ciekawe, jakie są jej słowa? Melodia według mnie nieco przerobiona i uładzona na potrzeby, jak ja to nazywam, folkloru eksportowego. Tylko w niektórych tańcach było słychać rzeczywiście rytm i muzykę na ciekawych azjatyckich instrumentach. Inne to jednak były estradowe przeróbki, żeby nie powiedzieć discopolowe. Ale przynajmniej stroje można było podziwiać. I pawie. Za każdym razem wraz z początkiem kolejnego występu włączały się pawie swoim przenikliwym krzykiem. Jeden siedział na drzewie z lewej strony i miał stamtąd widok na całość, którą, delikatnie mówiąc, lekceważąco potraktował odwracając się tyłem, znaczy ogonem do wszystkich i na wszystko. A gdy tylko włączano muzykę, zaczynał się wydzierać. Ewidentnie mu się nie podobało, że ktoś hałasuje na jego terytorium, czego nie omieszkał głośno oznajmiać. Na szczęście po kilku wrzaskach przerywał. Do następnego utworu. Moim zdaniem krzyk pawia jest bardzo chiński w swej fonetyce, więc jakiegoś specjalnego dysonansu jednak nie było.

       No a później tylko Aleją Chińską, mijając lampiony, smoki i pandy, do wyjścia, na przystanek, potem na dworzec i … powrót. Eh, ten wieczny pośpiech.

 




komentarze (20) | dodaj komentarz

czwartek, 17 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  403 914  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

O moim bloogu

Szczęście nie jest stanem posiadania, lecz sposobem odczuwania

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Anderszewski

Arie i Głosy

Bach

Balet

Chopin

Chóralnie

Garrett

Händel

Jaroussky

Kaufmann

Koncertowo

Mahler

Mariusz Kwiecień

Małas-Godlewska

Membra Jesu

Minkowski

Muzyka polska

Scholl

Xavier de Maistre

Zimermany

Źródła

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 403914

Lubię to