Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 286 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

"Dziady" Mickiewicza w wersji muzycznej Mahlera

niedziela, 27 lutego 2011 22:56

    

 

      Todtenfeier Gustava Mahlera jako refleks lektury Dziadów, prawdopodobnie IV części, choćby ze zwględu na imię bohatera - Gustawa. Trzy godziny przeżyć Gustawa - miłości, rozpaczy i przestrogi - znajdują odzwierciedlenie w II Symfonii Auferstehung.

     W dziele kompozytora, jak w utworze literackim, przewijają się dwa tematy: miłość i śmierć; miłość prowadząca niemal do obłędu i śmierć kończąca się samobójstwem. Liryzm i groza, łagodność i dramatyzm pełnią równorzędną dominantę muzyczną. 

     Dlaczego akurat Dziady? Mahler znalazł w utworze polskiego romantyka zapis także swoich uczuć. Jak literacki Gustaw przeżywa nieszczęśliwą miłość do Frau Weber, kobiety zamężnej. Trudność oddania w muzyce skomlikowanych emocji zaowocowała niemal sześcioletnią pracą nad Symfonią. Efekt jest jednak wyjątkowy i oszałamiający, a przy tym ciekawy dla historii polskiej literatury. 

     Przy okazji można się pochylić nad zawirowaniami biograficznymi Mahlera, który wykorzytując okazję otrzymania posady dyrygenta,  przeszedł z judaizmu na chrześcijaństwo.  Stąd też pojawia się w II Symfonii motyw Zmartwychwstania, jako wyraz nowej wiary.  Niektórzy sądzą, że konwersja była koniunkturalna i nie pociągała za sobą rzeczywistej i głębokiej zmany światopoglądu kompozytora. Niemniej efektem jest konkretny utwór, muzyka, którą możemy zachwycać się do dziś. 

   



komentarze (2) | dodaj komentarz

Dobre zakończenie

sobota, 26 lutego 2011 21:06

    

 

     Przyzwyczaiłam się myśleć, że prawdziwa opera ma tragiczne zakończenie.  A tu, proszę, jeden z pierwszych reformatorów opery, który pozostawił ją taką, jaką oglądamy i słuchamy dzisiaj, nowatorsko pozostawiając głównych bohaterów przy życiu. Mało tego, rozdzielone rodzeństwo się odnajduje po wielu latatch, a wygnaniec i banita zostaje królem. Mowa o Ifigenii w Taurydzie Christopha Willibalda Glucka transmitowanej dzisiaj z MET.

     Oczywiście, Gluck niejako nie miał wyjścia, podążając za Eurypidesem i jego wersją mitu o Ifigenii i Orestesie.  Ale może to dobrze. Przecież nie na tym rzecz polega, żeby na scenie lała się krew za każdym razem.  Dramaturgia rozgrywa się we wnętrzu bohaterów, w samotnym zmaganiu się Ifigenii ze wspomnieniami

i przeczuciami oraz w udręczonym sumieniu Orestesa, gnanego przez Furie matkobójcę.  Uczuciom towarzyszy, a raczej tworzy je,  wspaniała muzyka z momentami niezywkle dramatycznego tempa i żałobnej,  tragicznej w brzmieniu instrumentacji. W chwilach największego napięcia miło mieć jednak świadomość, że wszystko dobrze się kończy.  Może trudno by było znieść ogrom cierpienia, gdybyśmy nie byli o tyle wieków mądrzejsi od mitycznych bohaterów uwikłanych w nieprzezwyciężalne Fatum. My już wiemy, miłość i cierpienie mają zbawczą moc.

 

Christoph Willibald Gluck Ifigenia na Taurydzie, opera w czterech aktach

Wyk. Susan Graham, Plácido Domingo, Paul Groves, Julie Boulianne, Chór i Orkiestra Metropolitan Opera, Patrick Summers - dyrygent

 



komentarze (7) | dodaj komentarz

Oksytania

czwartek, 24 lutego 2011 20:41

    

 

     Oksytania - kraina śrdniowiecznych trubadurów, twórców poezji, autorów pieśni chwytających za serce, władców słowa w języku prowansalskim (oksytańskim, lenga d`oc). Zasięg języka oksytańskiego obejmuje tereny we współczesnej Francji, Hiszpanii, Włoch i Monako, które razem określić można jako Oksytanię. Krainę równie mityczną, jak Atlantydę. Na szczęście z kultury Oksytanii pozostało do dziś wiele śladów.


  Oksytania


     Sam język oksytański również nie jest taki jednolity, dzieli się na dialekty w różnym stopniu podobne, ale i odmienne.


mapa dialektów oksytańskich

 

     Jednakże chyba częściej używa się nazwy "jezyk prowansalski", a szkoda, bo "oksytański" brzmi tak tajemniczo. Stwarza atmosferę zaglądania w sferę dla niewtajemniczonych niezrozumiałą. Tak jak i poezja trubadurów pozostaje wciąż nieodgadnioną tajemnicą początków europejskiej poezji. Bo czy ktoś wie i pamięta, że zjawisko rymu pojawiło się właśnie tam, w oksytańskiej poezji? Świetny język średniowiecznej poezji po okresie rozkwitu w XII i XIII wieku zaczął tracić na znaczeniu po krucjacie przeciwko albigensom, aby zaniknąć - przynajmniej w formie literackiej - w wieku XV.

     Czy dziś istnieje jeszcze Oksytania?   Trzeba jej szukać na starych zakurzonych mapach. Podobnie jak i piękna twórczości trubadurów,  pieśni w języku prowansalskim, w który w XIX wieku próbował na nowo tchnąć poetycki geniusz Frederick Mistral (Nagroda Nobla 1904):


     - Magali, jeśli umrzeć masz,

        po twoim pogrzebie

     w cmentarną ziemię zmienię się,

        przylgnę do ciebie!

                          ("Magali" z poematu "Mireio", tłum. Cz. Jastrzębiec-Kozłowski)


Dopiero to desperackie wyznanie przekonało Magali do miłości syna ubogiego koszykarza i wręcza mu pierścionek. Jednakże historia nie kończy się szczęśliwie, ponieważ ojciec dziewczyny nie zgadza się na ślub. Magali ucieka i po długiej wyczerpującej wędrówce umiera przed ołtarzem wiejskiego kościoła. 

     Mistral na podobieństwo antycznego Homera opisał w starodawnym języku historię trwalszą niż kamienne zamki i spiżowe tarcze, która stała się inspiracją dla innych artystów.  Charles Gounod na kanwie poematu Mireio, z którego pochodzi pieśń o Magali, napisał operę pod tym samym tytułem. 




komentarze (2) | dodaj komentarz

Pierwsza wersja najlepsza

wtorek, 22 lutego 2011 22:41

 

 

     W Filharmonii Dwójki rzadkość - III Symfonia d-moll - zwana wagnerowską - Antona Brucknera w wersji pierwotnej, bez późniejszych porawek. Niektórzy uważają, że ta pierwsza była i jest najlepsza, mimo że kompozytor zmieniał dzieło jeszcze kilkakrotnie i obecnie można usłyszeć wykonania sześciu wersji, z których ostatnia jest najkrótsza.

     Na szczęście Herbert Blomstedt należy do dyrygentów ceniących najwyżej partyturę zapisaną jako pierwszą i przedstawioną przez kompozytora, choć nie  w całości, Ryszardowi Wagnerowi, który zgodził się na zadedykowanie mu dzieła.  Bo też miał to być hołd złożony "niedościgłemu, szlachetnemu mistrzowi poezji i muzyki".  W tym celu Bruckner udał się nawet z nieukończonym jeszcze dziełem do Bayreuth, gdzie Wagner mieszkał.

     Nie znam innych wersji  III Symfornii, ale ta - brawurowo wykonana pod batutą Blomstedta - była porywająca. Jest w niej dramatyzm, patos i liryzm w idealnych proporcjach. Energetyczne, falujące partie smyczkowe wznoszą się na wyższe poziomy emocji,  przy których człowiek zapomina oddychać. Nie wiem, jak i co można tutaj wyciąć, usunąć, co skrócić,  gdyż całość tworzy niesamowicie spójną fabułę, w której wszystkie  tony mają swoje zaplanowane miejsce i cel. Usunięcie jednego elementu burzy harmonię całości.

     Od dziś też jestem zwolenniczką III Symfonii wagnerowskiej Brucknera w pierwotnej wersji. Innych nie chcę słuchać, żeby nie zepsuć sobie wrażenia.

 

Anton Bruckner III Symfonia d-moll

Wyk. Truls Mørk – wiolonczela, Radiowa Orkiestra Symfoniczna SWR, Herbert Blomstedt - dyrygent (Stuttgart, 10.12.2010) - retransmisja w Dwójce - 22 lutego 2011.

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Międzynarodowy Dzień Ojczystego Języka

poniedziałek, 21 lutego 2011 21:27

 

 

Szeleszcząca jesienią pod stopami jak liście,

W wieczornym poszumie drzew zawieszona,

Nad łąkami w gasnącym słońcu ogniście

Skąpana, pełna blasku piastowska korona.

 

W mazurkach Chopina i wieszczych wierszach

Znajdziesz ją zawsze wierzbowo rozwianą,

W jęku dzwonów i siekących deszczach,

W cichym płaczu strumienia i mgle nad polaną.

 

- Jak trzeszczące szkło między zębami -

Mówią obcy o naszego języka dźwiękach,

Raz toczą się samogłoski wielkimi kołami,

 

To znowu echo ogromnieje w brzękach.

Gdziekolwiek jesteś, rozpoznasz bezbłędnie

Jej błękitem powietrze przesycone podniebnie:

 

- Polszczyzna!

 

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

czwartek, 17 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  403 883  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28      

O moim bloogu

Szczęście nie jest stanem posiadania, lecz sposobem odczuwania

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Anderszewski

Arie i Głosy

Bach

Balet

Chopin

Chóralnie

Garrett

Händel

Jaroussky

Kaufmann

Koncertowo

Mahler

Mariusz Kwiecień

Małas-Godlewska

Membra Jesu

Minkowski

Muzyka polska

Scholl

Xavier de Maistre

Zimermany

Źródła

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 403883

Lubię to