Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 273 396 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Co to było??!!

poniedziałek, 31 grudnia 2012 8:29

 

     

      Hmmm, żeby nie zapeszyć, tfu! tfu!

 

      Prosto z Théâtre des Champs Elysées

 

      Forets paisibles (Rameau)

 

 



komentarze (25) | dodaj komentarz

Nic się nie zmienia...

niedziela, 30 grudnia 2012 20:11

 

 

     ... na lepsze. Po staremu nic nie działa. Linki nie odpowiadają,  adresy blogów odfrunęły i nie ma ich. Żadnych nowych ekscytacji, nowych muzycznych zauroczeń, nic... nic... Czy już po pełni? Pytam, bo u mnie i tak wszystko chmury zakryły, to nie wiem. Nie obchodzą mnie przyczyny. Może to Księżyc, może  burza na Słońcu, może majaczenie szalonego informatyka...Fakt jest faktem. Zostałam zdradzona, opuszczona...

     Czas się pogodzić z sytuacją i być może poszukać innego miejsca na tym łez padole. A tymczasem, niech tam, wiersz jak najbardziej a`propos :-\

 

Marina Cwietajewa

           Jak się panu żyje z inną?

           Łatwiej, prawda? Pchnięcie wiosła

           I — od brzegu! Z oczu zginął!

           Szybko fala pamięć zniosła



          O mnie, pływającej wyspie?

          (O, nie po wodach — po niebie!)

          Dusze, dusze! — siostry wyście,

          Wam — miłośnicami nie być!



          Jak się żyje ze zwyczajną

          Żoną? Świat — bez bóstwa — lepszy?

          Królową z tronu strącając

          (Samemu się go wyrzekłszy),



          Jak się żyje — krząta — troszczy —

          Dobiera się w korcu maku?

          Myto wiecznej trywialności

          Jak się płaci, mój biedaku?



          "Konwulsji szarpiących tętno —

          Starczy! Dom wynajmę nowy".

          Jak się panu żyje z jedną

          Z wielu — memu wybrańcowi!



          Swojskie jadło, święty spokój —

          Tak? — Triumfu nie powstrzymuj!

          Tylko... jak się panu z kopią

          Żyje — któryś deptał Synaj!



          Jak się panu żyje z obcą,

          Z tutejszą, rajsko-pierwotną?

          Jowiszowej lejcy chłostą

          Nigdy czoła wstyd nie dotknął?



          Jak się żyje — wstaje — wiedzie —

          Śpiewa w chórze rannych ptaków?

          Ból sumienia — rany wiecznej —

          Jak się znosi, mój biedaku?



          Jak też żyje się z towarem

          Rynkowym? Marże — niemałe!

          Po marmurze z gór Karrary

         Jak się panu żyje z miałem



         Gipsowym? (Wykuty w bryle

         Bóg — i znów skruszony do cna!)

         Jak się panu żyje z byle

         Jaką — któryś Lilith poznał!



         Nowalijką sezonową

         Sytyś pan? Gdy czary prysły —

        Jak się żyje z tuzinkową,

        Ziemską, bez szóstego zmysłu?



        No, szczerze: więc jednak szczęście?

        Nie? W zapaści bez głębiny —

        Jak się żyje, miły? Ciężej?

        Czy tak samo — jak mnie z innym?



(Przełożył Wiktor Woroszylski)



komentarze (9) | dodaj komentarz

O, przecieram oczy, nadstawiam uszy...

sobota, 29 grudnia 2012 9:42

     

      Linki wróciły! Mam muzykę,  można otwierać. Ale boję się tam majstrować i dodawać nowe czy usuwać, bo trzeba zrobić porządek... Za to newsletter nie działa. No, coś za coś widocznie. 

 

     Nie, no mnie coś trafi, zanim Nowy Rok nastanie limo

     Newsletter działa, za to ktoś wysłał w kosmos blogi z innych adresów niż bloog.pl. czyli chyba to wojna konkurencji, bo jak inaczej zrozumieć. Tylko dlaczego akurat u mnie? Więc jak ktoś czeka na odzew spoza bloog.pl, to musi za każdym razem do komentarza dodawać swój adres, bo chwilowo (mam nadzieję!) nie mam dostępu.

    Nadal nic nie mogę z linkami muzycznymi zrobić, absolutnie NIC: ani dodać, ani usunąć, ani zamieścić do wspiu... Całą listę ulubionych stron mam ZAMROŻONĄ. 

    Pytanie do bywalców na blogspocie: jak założyć dwa niezależne konta na googlu? Mam nadzieję, że pytanie jest jasne, jak nie, to będę jakoś próbować sama.

 



komentarze (23) | dodaj komentarz

O, szlag!!!

piątek, 28 grudnia 2012 17:02

 

      Okradli mnie i mój blog!  Przepadło! Wszystko przepadło!  Nie ma, niczego nie ma! Nie ma moich ulubionych stron! Gdzie moja muzyka?! Ja naprawdę nie potrzebuję licznika, wszelkich statystyk, wyliczeń, wykresów, które tylko napędzają niezdrową rywalizajcję. Nie potrzebuję wiedzieć, ilu ludzi wchodzi codziennie, skąd oni i jacy. Nie potrzebuję rankingów, konkursów, tabel i innego badziewia. Nie potrzebuję setki nowych funkcji, z których nie korzystam!!! Ja chcę tylko z powrotem moją muzykę!

     Cholera, przecież żeby to odtworzyć, stracę masę czasu. 

     Przenoszę się! Przenoszę się na blogspota! Tylko że tam sposób zapisywania komentarzy mi się nie podoba. Ale jak się przenieść? Toż znowu przeniesienie wszystkich wpisów od początku - 260 wpisów! - zajmie mi z rok!

     Niech to szlag!... ]:->*-O

 

 Nie mogę też wstawić linka do muzyki we wpisie. Słowem, katastrofa! 

Uciekam stąd!

Jak ktoś chce płakać razem ze mną, to tutaj - tylko tak mogę wkleić :-(

 

     http://www.youtube.com/watch?v=vyuJQsYYqPE

(Piangero, la sorte mia - Opłakuję swój los - Roberta Invernizzi)

 

     Jest jeszcze wordpress, ma polską wersję, można by było tam... Kto używa wordpressa?

     W Dwójce zaraz będzie grała Martha Argerich!

 

 

 

 



komentarze (19) | dodaj komentarz

Jak się nie śmiać?...

środa, 26 grudnia 2012 18:21

 

      Od początku Adwentu radiowa Dwójka wznowiła cykliczny program prof. Mirosława Perza 200 kantat Jana Sebastiana Bacha. W kolejne niedziele i święta można posłuchać nie tylko kantat stosownymi perykopami bogobojnie inspirowanych zgodnie z liturgicznym kalendarzem, ale i towarzyszących im oryginalnych, erudycyjnych komentarzy prowadzącego.  Czas Bożego Narodzenia podporządkowany został oczywiście Weihnachtsoratorium, złożonemu z sześciu kantat przenaczonych na okres świąteczny, który zakończy się  6 stycznia Świętem Objawienia. Wspominałam już o tym w ubiegłorocznym wpisie Bach i Boże Narodzenie

     Bachowska muzyka - jak najbardziej poważna;  świetna audycja - w poważnym tonie i poważnym radiu;  Boże Narodzenie to święto wielkiej wagi, które przynosi radość, owszem, ale zaraz w tle jest i Rzeź Niewiniątek, i ucieczka do Egiptu, a już niedługo odrzucenie, skazanie i Droga Krzyżowa. Jak tu się śmiać?...

     Ale kiedy wczoraj prof. Perz prezentował swój komentarz do Jauchzet, frohlocket, a dzisiaj z kolei do części drugiej Oratorium - Und es waren Hirten in derselben Gegend - śmiałam się w głos. Co ja poradzę, że prof. Perz ma taki obrazowy styl mówienia i poczucie humoru, pod wpływem którego wyobraziłam sobie biednego kompozytora otoczonego gromadką dzieci, co rok to prorok, dwadzieścioro, więc Oratorium na Boże Narodzenie pisał niejako z własnego doświadczenia korzystając. Geniusz niewątpliwy, ale mamrot, jak stwierdził wczoraj w audycji profesor. Dwie ukochane jego żony, najpierw Maria Barbara urodziła mu siedmioro dzieci, następnie Anna Magdalena trzynaścioro, nie miały z nim lekkiego życia.

       A dzisiaj z kolei, omawiając kompozycję Kantaty II, znowu obrazowo nakreślił początkową atmosferę, kiedy nic się nie dzieje, jak to na pastwisku. A kiedy pojawia się gwałtowne wezwanie Ewangelisty, padł kometarz: Spokojnie, spokojnie, najpierw zaśpiewamy sobie chorał (Brich an, o schönes Morgenlicht). 

      Ewangelista nie daje za wygraną, on zapowiada, a Anioł wyjaśnia, w czym rzecz. Pasterze wreszcie się ruszyli ze swoimi fujarami. O, przepraszam,  obojami. Noż bądźmy realistami przecież, gdzie pastuszkowie grali na obojach?! Jasne, że na fujarkach. No, ale w Oratorium są oboje, dobra. 

      I w takim tonie komentarze. I jak się nie śmiać?!...

       A Dzieciątko śpi.  Może Mu dobrze z tym radosnym naszym poczuciem humoru? 

 

      Weihnachtsoratorium - z Kantaty II, Schlafe, mein Liebster

 

Aria na alt, Śpij, Kochanie, (Kantata na drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia) śpiewa Anne Sofie von Otter

 

 



komentarze (15) | dodaj komentarz

piątek, 24 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  409 428  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O moim bloogu

Szczęście nie jest stanem posiadania, lecz sposobem odczuwania

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Anderszewski

Arie i Głosy

Bach

Balet

Chopin

Chóralnie

Garrett

Händel

Jaroussky

Kaufmann

Koncertowo

Mahler

Mariusz Kwiecień

Małas-Godlewska

Membra Jesu

Minkowski

Muzyka polska

Scholl

Xavier de Maistre

Zimermany

Źródła

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 409428

Lubię to