Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 273 396 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Znak czasu?

poniedziałek, 17 października 2016 9:52

     Dopisek 18 października, godz. 22:35 - do IV etapu, finałowego, zakwalifikowano siedmioro uczestników, w tym Polkę Marię Włoszczowską. Robert Łaguniak wycofał się ze względu na kontuzję ręki i jury nie oceniało jego występu w III etapie, nie był więc brany pod uwagę. 

 

       Literacki Nobel dla Boba Dylana ma kilka wymiarów. Od dawna wszystkie jaskółki wróżyły (znaczy bukmacherzy, prognostycy, rankingowcy, analitycy i wszelkie maści profeci), że w tym roku nagrodę otrzyma ktoś z USA. Znawcy amerykańskiej literatury, znawcy, czyli tacy, którzy parę książek przynajmniej przeczytali, typowali kogoś z listy powieściopisarzy. Wtedy skończyłoby się tak, jak często bywało, że po ogłoszeniu nazwiska laureata, najczęstszym pytaniem byłoby: a kto to taki? Też bym pytała, amerykańska proza współczesna leży daleko poza moim obszarem czytelnictwa. O Boba Dylana nikt nie zapyta, wszyscy znają to nazwisko. Nazwisko? Wielu, bardzo wielu zna nawet piosenki. Wielu uważa, że to twórca kultowy dla kilku generacji co najmniej. W odpowiedzi na uwagi, że w tekściarz dostaje literackiego Nobla pada argument, że w zasadzie nagroda ta ma poniekąd wymiar popularnościowy, świadczy o miejscu twórcy w świecie odbiorców, a odbiorców Bob Dylan ma miliony. Tak więc Szwedzka Akademia uhonorowała kogoś, kto nie jest twórcą niszowym, choć wybitnym, lecz autora od kilku dekad bijącego rankingi popularności. Czy jest to więc nagroda za osiągnięcia literackie? Od dawna wiadomo, że otoczka towarzysząca Noblom w ogóle bywa wrażliwa na niuanse współczesnego świata. Polityczne, społeczne, obyczajowe wpływy czasami są bardziej, czasami mniej widoczne. Churchill dostał literackiego Nobla za opracowania historyczne, ale czy za wartości literackie? Podobne pytanie można zadać o ubiegłoroczną laureatkę, Swietłanę Aleksijewicz. Problem nie w tym, żeby podważać wartość, zaangażowanie, wpływ na czytelników twórczości czy to jednego, czy drugiego laureata, tylko o zawartość, umownie mówiąc, literackości w ich pisarstwie. Jeśli, jak w przypadku Dylana, o przyznaniu nagrody zadecydowała popularność i tzw. kultowość, ma ona symboliczny wymiar, oznacza zmianę paradygmatu współczesnego rozumienia literatury, a może i kultury w ogóle. Stajemy się, w skali globalnej, społeczeństwem nieczytającym, nie można "nas" katować grubymi dziełami do czytania. Wolimy słuchać piosenek, są krótkie, łatwe do zapamiętania, nie wymagają długiego skupienia uwagi. Ostatecznie reportaże też można sobie dawkować w krótkich odcinkach. Z powieścią stricte fabularną radzi sobie coraz mniejsza populacja czytelników. Kiedy za parę lat, no, może kilkanaście, zmieni się skład jurorów przyznających Nagrody Nobla w literaturze, wróżę sukces Joanne Rowling. Tylko czy będzie to jeszcze nagroda literacka, czy już może kolejny ranking na poły filmowych bestsellerów?

     Tymczasem w Polsce odbywa się XV Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego, na którym króluje klasyka: poza patronem konkursu są obecni w wykonaniach uczestników Saint-Saens, Szymanowski, Beethoven, Czajkowski, Faure, Massenet, Ravel, Grieg, Franck i inni. Ba, nawet Pendereckiego La follia dodano do przesłuchań w I etapie. Teraz słuchamy już etapu III, do którego zakwalifikowało się czworo Polaków ze zdecydowaną przewagą pań: 3:1. W wykonaniach obowiązuje Mozart i Bach. Słuchając przesłuchań II etapu byłam nausznym świadkiem, jak uczestnikowi na ostatniej nucie granego utworu pękła struna. Nie przejął się tym za bardzo, zszedł ze sceny na chwilę po nową i kontynuował występ. A trzeba wiedzieć, że wszystko działo się na oczach jury. Po występie skrzypek przyznał, że podczas próby również ta sama struna się zerwała, więc pilnował się, żeby za bardzo nie szarpnąć podczas publicznego wykonania, ale i tak nic to nie pomogło. Widać skrzypce nie wytrzymały gorącego temperamentu utworu ;-) W IV etapie finałowym będzie duży rozrzut kompozytorów: poza Wieniawskim uczestnicy będą grali jeden z listy jedenastu koncertów  skrzypcowych: Beethovena, Brahmsa, Brucha, Dvoraka, Karłowicza, Lipińskiego, Prokofiewa, Paganiniego, Sibeliusa, Szostakowicza lub Szymanowskiego. 23 października okaże się, kto wygrał. Do finału  - IV etapu -  wchodzi sześciu uczestników z etapu III. Trzymajmy kciuki za naszych skrzypków. W III etapie grają: Amelia Maszońska, Celina Kotz, Robert Łaguniak, Maria Włoszczowska. 

       Kiedy odbywał się Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina, wszystkie jego etapy, przesłuchania, nagrania, dyskusje miały wymiar światowy. Strona Konkursu była oblegana przez internautów z całego świata jak żadna inna, a o uczestnikach i ich grze rozmawiano na co dzień. Konkurs Wieniawskiego ma ten sam wymiar i rangę, a skalę trudności chyba nawet wyższą, ponieważ uczestnicy zmagają się z utworami różnych kompozytorów. Ale czy ich trud i mistrzostwo zajmują tak bardzo uwagę jak ubiegłoroczne popisy pianistów? A czy występy skrzypków przynoszą mniej wzruszeń, mniej emocji? 

A tak gra Maxim Vengerov - przewodniczący jury

 

I jeszcze "Medytacja" Masseneta, jeden z utworów konkursowych



komentarze (4) | dodaj komentarz

Dzieje się na początku jesieni

poniedziałek, 03 października 2016 21:14

      W sobotę wręczono tegoroczne Koryfeusze Muzyki Polskiej. Honorowego otrzymał Jan Ptaszyn Wróblewski. I chociaż, jak pisałam nieraz, jazzu nie znoszę, nazwisko Wróblewskiego znam i kojarzę. Oczywiście nie zapałam nagle miłością do jego muzyki, ale przynajmniej nie jest m obca. A początki miał całkiem przyjemne. Na przykład w piosence Zielono mi, którą skomponował do słów Agnieszki Osieckiej. W nagraniu wykonuje też solówkę na saksofonie. Aranż przepiękny.

 

      Koryfeusza za Osobowość Roku otrzymała Agata Zubel, śpiewaczka i kompozytorka. I tu jestem ... zaciekawiona. Co będzie dalej. O Agacie Zubel słyszę już od kilku lat. Słyszę jak śpiewa, jak komponuje, zdobywa nagrody, koncertuje. To, co śpiewa, bywa dla mnie za trudne, chociaż porywające jednocześnie, bo... takie trudne właśnie. Śpiewa Sonety Szekspira do muzyki Mykietyna i pieśni Mahlera, ale i piosenki Derwida (pseudonim Witolda Lutosławskiego), a także Schonberga, Astora Piazzollę (którego nie cierpię) i mroczne pieśni fin de siecle Erica Satie. Nie wiem, czy podoba mi się, czy nie, na razie się przyglądam, przysłuchuję, podziwiam za odwagę i kunszt. Ot, chociażby takie coś (ostrzegam, totalna awangarda):

 

No ale Satie jest przyjemniejszy dla ucha :-)

 

     Trzeciego Koryfeusza za debiut roku otrzymał Karol Mossakowski. Tu przyznam - zupełnie bez skojarzeń. No to sprawdziłam, otóż jest to polski młody i bardzo obiecujący, już znany w świecie organista. Coś takiego! Był finalistą konkursu na organistę Katedry Notre Dame. Ach! Bo on studiował w Paryżu między innymi u Oliviera Latry`ego. Teraz wszystko jasne. Nie wiem, o jaki debiut chodzi w tej nagrodzie. Czy o pierwsze  miejsce ex aequo w Międzynarodowym Konkursie Improwizacji Organowej w Chartres we wrześniu tego roku (niespełna miesiąc temu) czy może o improwizacje organowego do filmu niemego z 1928 roku Męczeństwo Joanny d`Arc? W każdym razie warto zapamiętać nazwisko:

Karol Mossakowski, polski organista, lat 26. Jest cała msza zagrana przez niego w Notre Dame, ale to za długie, więc  fragment improwizacji do filmu:

 

 



komentarze (2) | dodaj komentarz

piątek, 24 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  409 404  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O moim bloogu

Szczęście nie jest stanem posiadania, lecz sposobem odczuwania

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Anderszewski

Arie i Głosy

Bach

Balet

Chopin

Chóralnie

Garrett

Händel

Jaroussky

Kaufmann

Koncertowo

Mahler

Mariusz Kwiecień

Małas-Godlewska

Membra Jesu

Minkowski

Muzyka polska

Scholl

Xavier de Maistre

Zimermany

Źródła

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 409404

Lubię to