Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 273 396 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Ile Szekspira w Szekspirze

niedziela, 30 stycznia 2011 14:41

    

     Wybierając się do Teatru Narodowego w Warszawie na "Otella", nie należy oczekiwać, że dane nam będzie obejrzeć i posłuchać Szekspira. We współczesnych realizacjach powszechne jest dość nonszalanckie podejście do tekstu, a nawet - śmiem twierdzić - do samego ducha i idei oryginalnej klasycznej dramaturgii. 

     Teatr współczesny zapomniał o słowie, które powinno być nośnikiem treści. Tymczasem emocje, namiętności, szaleństwo oddaje się li tylko poprzez akrobatykę ciała i gestu, poprzez mimiczne paroksyzmy twarzy instrumentalizowane nieartykułowanymi czasami warknięciami, szczeknięciami i wrzaskiem.

     Kim jest Otello Radziwiłowicza w realizacji Teatru Narodowego reżyserowanej przez Agnieszkę Olsten? Człowiekiem opanowanym przez szaleństwo zazdrości, złamanej dumy i zranionego poczucia męskości czy też zwykłym szowinistycznym egoistą  z przerośniętym "ego", który w kluczowym momencie emocjonalnego kryzysu popada w histerię połączoną z zawałem serca i atakiem epilepsji? Patrząc na tę scenę, mogę bohaterowi współczuć, mogę mieć nad nim litość, ale od strony aktorskiej mnie to nie przekonuje. Cały czas mam bowiem świadomość dobitnej umowności odczytania sztuki.  Kiedy Szekspir pisze o szaleństwie zazdrości Otella - wierzę mu; kiedy widzę na scenie miotającego się Otella -Radziwiłowicza - nie wierzę. 

     Tak samo Jago - Bonaszewski, którego nadaktywność ruchowa przypomina ucznia z syndromem ADHD. Jego fizyczna nadekspresywność, machanie rękami jakby oganiał się od szarańczy wzbudza niesmak nie w stosunku do postaci, która jest wyjątkowo wredną osobistością tak w sztuce, jak na scenie, lecz wobec chybionych pomysłów reżyserii. Bo o co w tym wszystkim chodzi? Żadnej z tych postaci nie da się zrozumieć, z żadną utożsamić, w żadnej zobaczyć siebie. Jeśli zadaniem współczesnego teatru jest pokazanie, że społeczeństwo składa się z szaleńców, to faktycznie cel został osiągnięty. Tylko po co angażować do tego Szekspira? A poza tym, żeby dojść do takiej konstatacji, nie trzeba chodzić do teatru, wystarczy się przyjrzeć ludziom wokół. A ja nie chcę, żeby teatr zastępował mi rzeczywistość.

     Marzę, żeby można było przeżyć katharsis, ale tego już dawno we współczesnym teatrze nie ma. Co więc jest? Nie bardzo wiem, nie rozumiem.  sztuka teatralna przestała skupiać się na tym, co uniwersalne, ponadczasowe. Oglądam na scenie przypadki szczególne, z których nic nie wynika.  Coś jak telenowela, tylko nie w odcinkach. 

     Unowocześnianie klasyki sprowadza się do poszatkowania tekstu, wyrzucania całych aktów (brak aktu 1), poprzestawiania scen i dialogów oraz wprowadzenia zachowań, których w oryginale nie ma. Czym zawinił Kasjo na przykład? W oryginale wypił za dużo, biegał wściekły za Rodrygiem (świadomie zresztą sprowokowany) i szarpał się z Montano, który zarzuca mu pijaństwo. Tymczasem na scenie TN oglądamy, że nie wiadomo, dlaczego zabija butelką po winie śpiącego przy stole Montano, a potem go gwałci. Co z tego ma wynikać? Co dodaje do rysu postaci i do sensu sztuki? Że Kasjo ma osobowość kompulsywną, nad którą nie potrafi zapanować?

     Czy to jest nowe odczytanie Szekspira, czy raczej Szekspir jaki się reżyserce wydaje? A może Szekspir "jaki byłby dzisiaj"? Tylko że owe indywidualne, reżyserskie poszukiwania i eksperymenty dla mnie nie są przekonujące. Bo jak się zamierza diagnozować współczesność w jej wynaturzeniach, wypadałoby sięgnąć po sztuki współczesne, a nie katować klasyczny tekst. Kiedy idę do teatru na Szekspira, chciałabym zobaczyć i usłyszeć Szekspira, a nie jego karykaturę. 


Tagi: teatr

komentarze (4) | dodaj komentarz

Opisać niewyrażalne

czwartek, 06 stycznia 2011 12:01

     Pójdą narody do blasku twojego światła  -  jakże poetycka zapowiedź wydarzeń, które miały nastąpić za kilkaset lat. Izajasz w ogóle, pomijając jego prorocką funkcję, wielkim poetą był. Jego księgę można czytać i czytać, napawając się poetyckimi obrazami, metaforyką, językiem.

     Czasami to, co wydaje się piękną metaforą, może okazać się całkiem realnym zdarzeniem. Albo odwrotnie – zwykły obraz, ułamek chwili życia nabiera poetyckiego, metaforycznego wymiaru. Jakie wtedy znaleźć słowa opisu? Jakim językiem wyrazić niewyrażalne? Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie. Czasem trzeba coś przeczytać setki razy, aby docenić piękno słów. Innym razem wystarczy odpowiedni nastrój,  ta właśnie specyficzna chwila, naładowana określonymi emocjami, by coś, co nie miało dla nas znaczenia, ukazało nagle głębszą wymowę, nabrało uniwersalnego, metafizycznego wymiaru.

     Niektórzy ludzie umieją tak formułować myśli, że słuchając zostajemy wciągnięci w głębokie pokłady ukrytych znaczeń. Wymaga to skupienia, wysiłku podążania za tokiem rozważań, ale ileż daje satysfakcji. Co ciekawe, największym wstrząsem bywają wnioski tak oczywiste, że aż dziw, że nikt wcześniej tego nie zauważył. Na Światowym Dniu Młodzieży w Kolonii w pierwszym roku swojego pontyfikatu Benedykt XVI mówił, wyprzedzając niejako rok liturgiczny, o Mędrcach ze Wschodu. Zapamiętałam wtedy oczywiste, a dotąd nieuświadomione spostrzeżenie, że Mędrcy nie znaleźli tego, czego się spodziewali. Szukali króla, szukali przyszłego władcy, oczekiwali majestatu, a znaleźli dziecko. To był szok. Dla nich na pewno, i dla mnie też ze względu na oczywistą prostotę tego faktu.

     Jak mówić, jak pisać o sprawach tak skomplikowanych, że niewyobrażalnych, i tak trudnych, że brakuje słów? Najlepiej prosto i … dosłownie: Pójdą narody do blasku twojego światła. Nic więcej. Nic mniej. 

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

piątek, 24 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  409 415  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O moim bloogu

Szczęście nie jest stanem posiadania, lecz sposobem odczuwania

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Anderszewski

Arie i Głosy

Bach

Balet

Chopin

Chóralnie

Garrett

Händel

Jaroussky

Kaufmann

Koncertowo

Mahler

Mariusz Kwiecień

Małas-Godlewska

Membra Jesu

Minkowski

Muzyka polska

Scholl

Xavier de Maistre

Zimermany

Źródła

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 409415

Lubię to