Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 286 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Molier prowincjonalnie

wtorek, 25 kwietnia 2017 23:49
Skocz do komentarzy

      Na prowincjonalnej amatorskiej scenie teatralnej największym powodzeniem cieszą się komedie. Czasami dawne, czasami autorów współczesnych, może nie z pierwszych scen ogólnokrajowych, raczej scenopisarzy niż dramaturgów. Ale klasyka też się zdarzy: Fredro i Molier mają nadal moc przyciągania widzów. 

      Uczone białogłowy Moliera to kolejna propozycja komediowa, wyreżyserowana przez Marylę Olejko. Trzeba przyznać, tekst w tłumaczeniu Boya-Żeleńskiego dla dzisiejszego widza dość trudny. Trzeba więc było w zrozumieniu zawiłości języka dopomóc odpowiednią mową ciała i plastycznością gestów, z czego większość aktorskiej obsady wywiązała się znakomicie. Treść pseudopoetyckich sonetów Trysotyna została tak groteskowo przerysowana gestykulacją, że znaczenie słów było zgoła nieistotne. Rzecz cala została sprowadzona do egzaltacji słuchaczek: Filaminty, Armandy i Belizy oraz rozkoszowania się własnym głosem przez autora owego dziełka. Sławomir Pluta  grający Trysotyna pokazał, nie pierwszy raz zresztą, że nie straszna mu żadna postać i doskonale poradzi sobie nawet w konwencji groteskowej.

      Na docenienie zasługują także role Chryzala (Adam Kozera) i Filaminty (Elżbieta Kłosek) zbudowane na wyrazistym kontraście charakterów: dominującej silnej osobowości żony i ugodowym, wycofanym nieco zachowaniu męża "pod pantoflem". Rysem nadrzędnym Filaminty jest ponadto mocny, wręcz kontraltowy głos przenikający na wskroś przestrzeń sceniczną. Na tym tle postać siostry Chryzala, Belizy, zagranej brawurowo przez Dorotę Balicką w konwencji ezoterycznej muzy odbierającej wyimaginowane hołdy wielbicieli, wprowadza na scenę niemal absurdalną poetyckość. Czerwony szal Belizy i taneczne przemykanie po scenie narzucają skojarzenia z postacią Racheli z Wesela w reż. Andrzeja Wajdy.

       Dla uproszczenia monologowych dłużyzn tekst został skrócony na tyle, by intryga i relacje między postaciami pozostały nadal czytelne. Spektakl grany jest bez przerwy, prowokując do humorystycznego odczytania, zgodnie z tytułem, pozornej uczoności. Co prawda tyrada Marcyny o tym, że "nie babska rzecz przewodzić (i ja, choć kobita,/Wiem, że chłop ma we wszystkim górą być) i kwita" trąci myszką, ale pseudouczoność nadal ma się dobrze w różnych kręgach społecznych i środowiskach. Internet sprzyja popularności "uczoności", gdy prawdziwa mądrość, jak w każdej epoce, prezentuje się skromnie i nie zabiega o popularność. Popularność pozornych autorytetów pewnie i dzisiaj mogłaby być inspiracją dla niejednej molierowskiej satyry.

 

Molier: Uczone białogłowy

Tłumaczenie: Tadeusz Boy-Żeleński

Reżyseria: Maryla Olejko

Obsada:

Chryzal - Adam Kozera

Filaminta - Elżbieta Kłosek

Armanda - Aneta Kwiatkowska

Henryka - Lidia Grabowska

Aryst - Piotr Bazan

Beliza - Dorota Balicka

Klitander - Sławomir Niemiec

Trysotyn - Sławomir Pluta

Wadius - Grzegorz Kubik

Marcyna - Ewa Niedźwiecka

Rejent - Andrzej Mazurek

 



Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 28 kwietnia 2017 16:00

    Czesiu, dla mnie prowincjonalność jest określeniem pozytywnym, niejako przeciwieństwo napuszonego centralnego egotyzmu :-)

    Gordyjko, bo ktoś musi zainicjować i grupę zebrać, a na pewno chętni i zdolni by się znaleźli.

    autor notaria

  • dodano: 28 kwietnia 2017 14:06

    Mój Zaścianek jeszcze się grupy teatralnej nie dorobił...;o)

    autor gordyjka

  • dodano: 28 kwietnia 2017 13:43

    dlatego właśnie mam dużo uznania, dlatego że amatorski, bo prowincja to stan ducha i umysłu:)), nie miejsce zamieszkania, szczególnie teraz, kiedy siedząc w domu na wsi, mogę wstąpić do każdej biblioteki, księgarni, posłuchać koncertu
    W małych miasteczkach, jak kiedyś na Kresach rodzą się wielkie talenty:)))

    autor cz

    blog: objazdowy.bloog.pl

  • dodano: 27 kwietnia 2017 20:11

    Czesiu, ale to jest teatr amatorski, bo nie zawodowi aktorzy w nim grają, i zarazem prowincjonalny, bo nie stołeczny przecież, tylko z miasteczka. Grano właśnie w mojej mieścinie Oni sobie działają w domu kultury i wystawiają dwie premiery rocznie

    autor notaria

  • dodano: 27 kwietnia 2017 20:06

    Stokrotko, tak zwane teatry objazdowe nie przywożą klasyki: Moliera, Fredry, Szekspira... No nie, to raczej komedie w stylu "goło i wesoło". Czasem też na nich bywam ;-)

    autor notaria

  • dodano: 27 kwietnia 2017 19:37

    a gdzie to było? Poza tym co innego teatr prowincjonalny, a co innego amatorski:))
    a w ogóle to masz farta!:))

    autor cz

    blog: objazdowy.bloog.pl

  • dodano: 27 kwietnia 2017 8:41

    Tak zwana prowincja to rzeczywiście ma przerąbane. Na szczęście są teatry czy też spektakle z którymi aktorzy jeżdżą po Polsce. I wtedy sale są pełne a bilety wykupione na parę miesięcy naprzód.
    A aktorzy prowincjonalni też często bardzo dobrzy.
    A oglądałaś film "Aktorzy prowincjonalni" Agnieszki Holland? Już dość stary ale to rewelacja

    autor Stokrotka

    blog: stokrotkastories.blog.pl

  • dodano: 26 kwietnia 2017 21:11

    Tereso, dla wszystkich :-)

    Anno, a wiesz, ja też po raz pierwszy widziałam tę sztukę na scenie, dobra okazja, żeby doczytać całość.

    autor notaria

  • dodano: 26 kwietnia 2017 12:10

    Masz rację z tym prowincjonalnym repertuarem. Kiedy na mojej prowincji pojawia się komedia, biletów brak dosyć szybko. Kiedy coś, określmy to, ambitniejszego ( chociaż to nie jest szcześliwe określenie) - miejsca można sobie wybierać. Tyle, że u mnie wcale nie bywa Moliera czy Fredry. Ostatnie komedie to były Nożyczki i Boska. Chociaz czy Boska to jest komedia... No i właśnie mi uświadomiłas, że Uczonych białogłów nigdy na scenie nie widziałam.

    autor Anna

  • dodano: 26 kwietnia 2017 6:12

    To chyba coś dla mnie. .

    autor Teresa

    blog: www.mojebleblebleble.blogspot.com

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

czwartek, 17 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  403 907  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

O moim bloogu

Szczęście nie jest stanem posiadania, lecz sposobem odczuwania

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Anderszewski

Arie i Głosy

Bach

Balet

Chopin

Chóralnie

Garrett

Händel

Jaroussky

Kaufmann

Koncertowo

Mahler

Mariusz Kwiecień

Małas-Godlewska

Membra Jesu

Minkowski

Muzyka polska

Scholl

Xavier de Maistre

Zimermany

Źródła

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 403907

Lubię to